12 lipca 2012

THE FIRST CUT IS THE DEEPEST

No i stało się. Prawie 3 lata marzeń, nauki i oczekiwania odeszło w zapomnienie. Jazda z medycyną powoli, powoli się zaczyna. Jazda - słysząc od tych, którzy już się przejechali - bez trzymanki, na pełnym gazie i pod wpływem. Ale do tego jeszcze trochę czasu zostało...
Póki co mam wymarzone wakacje. Najdłuższe, bo ponad czteromiesięczne. Chociaż spędzane głównie przed komputerem na oglądaniu seriali przez całe dnie, to jednak bardzo przyjemne. Wiedząc, co mnie czeka za niespełna 3 miesiące, wykorzystuje każdą chwilę na "nicnierobienie". Jestem w tym naprawdę dobry!
Jednak ogromna ilość czasu skłoniła mnie do zrobienia "czegoś"... I to "coś" macie teraz przed oczami. Co z tej pisaniny wyniknie - nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że "zabawa w doktora" przybierze formę czegoś w rodzaju pamiętnika, dziennika czy generalnie czegoś, czym będę mógł się kiedyś pochwalić... Relacja z moich zmagań z tajnikami ludzkiego ciała. Mam też nadzieję, że wytrwam w tym do końca (to aż 6 lat!)  i będzie to przyjemne doświadczenie.

Jak mówią, początki są najtrudniejsze. Pierwszy post to też wyzwanie. W takim razie mam je już za sobą. Z czasem na pewno będzie coraz lepiej i łatwiej, obecnie niezdarna pisanina zmieni się w przyjemną, lekką, śmieszną, a czasami poważną historię.
Życzcie mi powodzenia w tym ogromnym trudzie prowadzenia bloga!

Uff... limit wyrazów do napisania na dziś wyczerpany. Idę nic nie robić :)

3 komentarze:

  1. Miło nam będzie powitać na Wielkim Uniwersytecie Magicznym :)
    Odpoczywaj sobie póki możesz, następny taki wypoczynek to dopiero drugi rok ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Mi zapewne też będzie miło ;D

      Usuń
  2. Powodzenia! Zarówno w pisaniu, jak i na studiach :)

    OdpowiedzUsuń