10 września 2012

IN THE MIDNIGHT HOUR

Jak zapowiedziałem, tak i zrobiłem. Od dziś macie przyjemność (oby) czytać Zabawę w doktora w nowej szacie. Aż kipię z dumy. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. W komentarzach możecie delikatnie wspomnieć, że jestem wspaniały :P 
Widok dynamiczny jest nowocześniejszy, daje większe możliwości, no i taki układ bardzo mi odpowiada... bo tak. Piszę raczej długo i odszukanie jednego, konkretnego postu w niekończącej się liście było mało praktyczne. 
Jednak narzędzia nie do końca są dopracowane, uniemożliwiając np. zwiększenie czcionki tytułu bloga czy jego przesunięcie, co zniechęciło mnie na początku do korzystania z tego szablonu. Ale są na tym świecie dobrzy ludzie. Dostałem link do strony (podziękowania dla eMeSa), na której znajdują się gotowe kody CSS, dające większe możliwości w kształtowaniu wyglądu bloga.
No i tak zleciało ponad pół nocy na kombinowaniu, zmienianiu i dostosowywaniu. Pół nocy! Ha, poszedłem spać koło 4 nad ranem, przez co znowu  wstałem po 12. Taaak... jestem obrzydliwym leniem. Aż poczerwieniałem ze wstydu :D
Dzięki mojej wyczerpującej nocy, rezultat macie przed oczami. Żeby nie wiało nudą myślę, że co jakiś czas będę zmieniał delikatnie kolorystykę (ale na różowy, czy inne słodkie rewelacje nie liczcie).

Co do studiów, to już sam nie wiem w co, i komu mam wierzyć. Jeszcze niedawno dostałem informację (wiarygodną, bo z dziekanatu... choć w sumie nie wiem, czy to takie oczywiste), że wułef będzie nieobowiązkowy. Teraz ktoś na fejsie pisze wręcz przeciwnie. I też twierdzi, że informacja wiarygodna. I'm confused :/
Ale wf jak wf, w studencko-medycznym życiu trochę ruchu się przyda, a nie tylko bochenki, pitu-pituchowe i soboty. Moim jestestwem wstrząsnęła wieść, że będzie obowiązywała nomenklatura polska, łacińska i angielska. Ja tam się nie znam, zarobiony jestem, ale czy to nie ździebko przy dużo?! I'm really confused.

Przepraszam, że tak sram w gacie i męczę, ale nie jestem aż tak spontaniczny i chciałbym trochę wiedzieć, na co się szykować. Eeeh... choć może lepszym rozwiązaniem byłoby tkwienie w błogiej niewiedzy. Po co zadręczać się czymś, czego się nie zmieni, hmm?

PS Wczoraj zadzwoniła do mnie pani z SMG/KRC i popytała o sytuację gospodarczą w Polsce. Zostałem zawodowym ankietowanym hahahaha! Jak się będziecie wkurzać na słupki sondażowe ulubionych partii to wiedzcie, że to moja sprawka :D

14 komentarzy:

  1. medyczny angielski to w 99% łacina, więc chillllllll ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby tak, ale zawsze pozostaje świadomość, że to dodatkowe utrudnienie :/

      Usuń
  2. Nowy wygląd jest super, ten dynamizm pozwala mi poczuć, jakby mój stary komputerowy grat zamienił się w tablet :P

    A dodatkową naukę mianownictwa angielskiego potraktuj jak utrwalenie słów, których nauczysz się z łaciny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odmieniłem Twoje życie :P

      Usuń
  3. Taaa... Skąd ja to znam... A informacje z dziekanatu wcale nie są wiarygodne :P jedyne wyjście to czekać na październik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. m moim przypadku na wrzesień. hipsterska Wawa startuje wcześniej :D

      Usuń
    2. w moim też, ale napisałam w przybliżeniu :D ani jeden dzień się nie może zmarnować przecież! A 1 października pierwsze wejściówki :>

      Usuń
  4. Podobno z wuefem od tego roku ma być tak, że będzie trzeba wyrobić 30h w ciągu 6 lat i trzeba zadeklarować na jakich latach się będzie na niego uczęszczać :P informacje od wuefisty z zeszłego roku

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwa lata na drugim wydziale lekarskim za mną i muszę Ci powiedzieć, że z perspektywy czasu wszystko wygląda niesamowicie. Aż Ci zazdroszczę tych cudownych nocy z panem Bochenkiem i kubkiem kawy, które są jeszcze przed Tobą ;) Jeśli chodzi o angielski, to potwierdzam poprzednie komentarze- naucz się łaciny, to nauczysz się medycznego angielskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma innej opcji. Musi być niesamowicie

      Usuń
  6. Sama ciągle czytam/słyszę gdybania na temat tego, co nas czeka.
    I postanawiam nie rozwodzić się nad tym już dłużej. Co ma być, to będzie. ;-)
    Pozdrawiam!

    P.S. Blog boski! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zobacz jak działa pod innymi przeglądarkami. Mój leży i kwiczy w Operze, ale mam to już w anusie, bo dogodzić każdemu się nie da :)
    Sam siedziałem z kilka dobrych nocek, sprawdzając które odcienie niebieskiego będą lepsze :P
    Korzystaj z wakacji! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wychodzi w Chromie, choć czasami jak odświeżę, to znikają wszelkie moje poprawki i pojawia się szablonowy, suchy widok. Ale jak odświeże, wraca do normy. Mozilla w miarę. A Explorer nie czyta bajerów, np. znikającej chmurki z liczbą komentarzy przy poście tylko wyświetla ją cały czas :/ A co do Opery nie wiem.

      Mi się podoba, to jest najważniejsze.

      A z wakacji mogę korzystać tylko śpiąc do południa i opierdzielając się (co robię). Ale ileż można :D

      Usuń