25 października 2012

FOREVER YOUNG

Poniedziałek, 25 października 1993 roku. 19 lat temu! Urodziłem się 19 lat temu! Ten czas płynie przerażająco szybko. Za szybko... Tak mi się chce czasami wrócić do tych czasów, kiedy najtrudniejszą pracą domową byłą kolorowanka.


Kończąc podstawówkę nauczyciele mówili, że w gimnazjum to się dopiero zacznie. "Tam już was za rączkę nie będą prowadzić!". Prowadzili.
Kiedy kończyłem gimnazjum mówili to samo o liceum. "Nie będzie tak kolorowo jak tutaj!". Było kolorowo. Trochę mniej niż w gimnazjum, ale było.
Kiedy kończyłem liceum rytuał się powtórzył. Ale tym razem, wiem, że mówili prawdę. 
Piszę jakieś rozczulające smęty, a dziś jest przecież najszczęśliwszy dzień od początku mojej przygody z medycyną: kolos z osteologii zaliczony! Zaliczony na 4. Boże, jak mi ulżyło, kiedy widziałem rękę asystenta piszącego tę cyfrę. 
Szczerze mówiąc nie było specjalnie trudne. Ograniczenia dołu środkowego czaszki, opis stawu kolanowego oraz struktury stawu kolanowego w przekroju poprzecznym na zdjęciu z MRI. Pierwsze pytanie (i wydaje się najprostsze) trochę zamotałem. Nie bardzo powtarzałem doły wewnętrzne czaszki, ponieważ zawsze wydawały mi się  banalne. Okazało się, że w obliczu ustnego odpowiadania przed doktorem stało się to trochę kłopotliwie. Ale że uczyłem się pilnie (--_--), to coś tam powiedziałem i ostatecznie wybrnąłem z tego dołu. Pozostałe pytania (poza słownymi potknięciami spowodowanymi stresem dorównującym chyba tylko temu podczas egzaminu na prawko) przebiegły bez poważniejszych zakłóceń, choć obiektywnie patrząc osobiście bym się surowiej ocenił... Ale ja tam zwykły studencina jestem, doktor nauk medycznych na pewno wiedział lepiej jaką ocenę mi postawić :D
Tak czy siak, radość podwójna, bo osteologia to kompletnie beznadziejnie nudny dział, poza moimi zainteresowaniami. Więc kości, więzadła i stawy lądują w kącie (przynajmniej do czerwca), a zaczyna się prawdziwa zabawa - OUN. Nauki będzie w **** (dr Grey już zapowiedział na wtorek wejściówkę), ale układ nerwowy to mój ulubiony dział. Zobaczymy jak to będzie... Tymczasem dziś całkowity odpoczynek od anatomii. Zasłużyłem :D

PS Ostatnio zapodana piosenka o nerwach czaszkowych nawet się nie umywa wobec nowego odkrycia na jutubie. Czego to ludzie nie wymyślą.

5 komentarzy:

  1. Gratulacje :-)

    I masz rację, OUN jest baaardzo ciekawy, choć wymaga pierdyliard razy więcej zrozumienia, zwłaszcza czynnościówka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. dzieki^^ Mam nadzieję, że Tobie też dobrze poszło :)

      Usuń
    2. no nie aż tak dobrze, ale kolokwium z głowy :)

      Usuń
  3. Cześć, chyba będę studiować lekarski na WUMie i po szperaniu w internetach wyrzuciło mnie tutaj. Zabawię tu chyba trochę dłużej bo fajnie się czyta to, co piszesz. Przyda mi się też trochę informacji więc przyjemne z pożytecznym :) komentuję pod tym postem, bo widzę że mamy urodziny w tym samym dniu tylko ja rok młodziej ;)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń