14 marca 2013

I LIKE YOU SO MUCH BETTER WHEN YOU'RE NAKED

Zbliżające się kolokwium z embriologii (daruję sobie złośliwości co do jego terminu - sobota, o 16.00) to świetna okazja, by się nie uczyć. Facebook wydaje się dużo ciekawszy niż zwykle, kwejk rozbawia każdym obrazkiem, a youtube przestaje mieć "szarą strefę, do której nigdy nie zaglądam". Fascynujący staje się nawet dym znad Kaplicy Sykstyńskiej i historia życia nowego papieża (a propos tematu, coś co ostatnio wywołało oburzenie u niektórych, a mnie rozbawiło do łez: tutaj). 
Z ciężkim sercem kolejny dzień wracam po zajęciach do mieszkania i siadam na łóżku, próbując opanować  spermatogenezy, galaktozylotransferazy, syncycjotrofoblasty i cykle jajnikowe (tych ostatnich to chyba nigdy nie zrozumiem ;) W oczach zaczyna się wszystko mienić, a różnice między oogonium i oocytem coraz słabiej rozpoznawalne.

Oby do soboty... W niedziele wybieram się na Dzień Otwarty naszego kochanego uniwersytetu, trochę się polansuję, oczaruje jakieś licealistki (jeszcze nie wiem czym... może coś wykombinuje do niedzieli), uścisnę parę ważnych rąk. A wieczorem: uczyć się na kolejne kolokwium. Tym razem: Jama brzuszna. Szykuje się szalony weekend... 

the best harlem shake ever


No i na koniec wyjaśnienie tytułu posta (zauważyłem, że blogspot jest dosyć sfeminizowany, toteż nie wiem, czy znajdą się koneserzy potrafiący docenić atrakcyjność poniższego filmiku; jakby nie było, warto zaryzykować i podzielić się takim dobrem).
Oglądam, i oglądam, i oglądam, i oglądam .  .   . 
                                                                          .
                                                                           .
                                                                            .
                                                                             .
                                                                              .   ... i oglądam, i oglądam... jak tu nie kochać medycyny



PS Mało dziś treści, ale całe kresomózgowie zostało zaprzęgnięte w ogarnianie histologii, dlatego trudno mi coś mądrego napisać... Ale macie cycki, więc to powinno wszystko zrekompensować :D

8 komentarzy:


  1. Planujecie coś ciekawego na Dzień Otwarty, tak co by warto było przyjechać z gór? :)
    A co do filmiku - daje szanse na dotarcie do tych niektórych, najbardziej opornych kursantów ;)
    Powodzenia na kolokwium! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby powinienem zachęcać, ale jak masz kilka godzin jechać, to szczerze nie warto się fatygować (ale ciiii ;), bo fajerwerków specjalnych nie będzie. Kilkanaście straganów ze studentami, farma chwali się różnymi kolorowymi chemikaliami, pielegniarstwo strzykawkami, a my modelami anatomicznymi. No i tradycyjnie pewnie pokaz ratowników :D

      Dzięki, przyda się ;)

      Usuń
    2. pokaz ratowników czy studentów lek med? :)
      Może będzie na co popatrzeć? :>

      Usuń
    3. symulacja wypadku i akcja ratownicza, tak przynajmniej bylo w tamtym roku. ratownictwo calkiem niezle sie zaprezentowalo, niestety lekarski nie ma pomyslu zeby oczarowac przyszlych studentow naszym kierunkiem :/

      Usuń
    4. Jakieś trzy lata temu były świńskie nóżki i nici do spróbowania szycia chirurgicznego :-)

      Usuń
    5. Wyrafinowane menu, dwa lata temu byly skrzydelka kurczaka... Sam probowalem zszywac ;)

      Usuń
    6. Świńskie nóżki byłyby może i dobra zachętą aby przybyć do Wawy jednak chyba mnie nie przekonało. @Adrian miłej niedzieli w towarzystwie licealistek życzę :)i

      Usuń
  2. O tak, co prawda ten Harlem Shake widziałam już wielokrotnie, ale wciąż kilkam "replay" ;). Miłej nauki ;).

    OdpowiedzUsuń