17 września 2014

NEW HISTORY

Mam kaca. Kaca moralnego ma się rozumieć. To co tu robię przestało sprawiać mi przyjemność... a właściwie to w jaki sposób to robię. Jestem niezadowolony, że z opowiadania zrobiło się sprawozdanie i poradnik, jak przejść kolejny rok na WUMie. Nie taki był zamiar. Nie po to zacząłem pisać, żeby po raz 50 odpowiadać na pytanie, w jakim języku kupić atlas anatomiczny. Uległem trochę presji komentarzy, przekierowałem pisaninę na zły tor i trochę czasu zajęło, żeby to zobaczyć. Dlatego, zgodnie z tytułem, wraz z końcem wakacji i początkiem nowego roku otwieram nową historię, a po części wracam do początków, tego jak to wyglądało w 2012 roku.

Może takie nowe posty też będą przydatne, jak nie - trudno. Z internetów można wyciągnąć mnóstwo informacji i na pewno są ludzie, którzy studiują i chętnie na pytania o podręczniki, język atlasu czy pierwsze zajęcia odpowiedzą. Mi się po prostu znudziło... tym bardziej, że o tym pisałem, nie raz, nie dwa. 

To dobry moment na zmianę, bo podobnie jak pierwszy rok, trzeci jest dla mnie małym przełomem. Po dwóch latach studiowania, uczenia o mitochondriach, limfocytach, przeciwciałach, jądrach komórkowych, insulinie, gałęziach tętnicy szczękowej i innych istotnych rzeczach, w końcu będzie okazja do liźnięcia tego, po co tu się przyszło. Nie spodziewam się gruszek na wierzbie, plan zajęć zresztą nie pozostawia złudzeń - oprócz tych "medycznych lekcji" nie zapomniano oczywiście o mikrobach, patomorfie czy pscyhologii lekarskiej. Jakoś się to przeżyje, a pierwszy lans w fartuchu po szpitalu może chociaż częściowo wynagrodzi cierpienia.

Czekam na ten trzeci rok, ale i boję się jak cholera. Zapchane poranki, zajęcia czasami od 7.30 i zajęte popołudnia bez dnia wolnego od zajęć (eeeh, piękny 2 rok...) nie są pocieszające. W dodatku 3 egzaminy w sesji zimowej...


Trzymam się jednej myśli: przeżyli starsi, my też przeżyjemy. Bo jak nie my to kto? 


25 komentarzy:

  1. Starsi mieli łatwiej huehuehue :P

    Trafne spostrzeżenie :) Sam ostatnio zaczynam odczuwać niechęć przed odpowiadaniem na kolejne prośby o to jak się uczyć do matury i które podręczniki wybierać. Może jakiś komunikat na dole strony się przyda czy coś w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się,że postanowiłeś zmienić coś w stylu prowadzenia bloga ,bo rzeczywiście od pewnego czasu Twoje posty stawały się coraz rzadsze i musieliśmy je od Ciebie wyciągać niejako siłą. Szczerze powiedziawszy zaczynałam się obawiać tego,że Twoja decyzja pójdzie w innym kierunku i najnowsze posty będą jednymi z ostatnich... tak czy inaczej życzę powodzenia i oby ZwD trwała jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowe, ironiczne posty w stylu starego dobrego Adusia? Czekam z niecierpliwością! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Z czestotliwoscią dalej nie będzie dużo lepiej, ale bede sie starał

      Usuń
  5. Po prostu: powinieneś pisać tak, jak Tobie najbardziej odpowiada. Wtedy wszystko pójdzie łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisząc opowiadania inspirujesz do nauki bardziej niż radząc jaki podręcznik czy vademecum kupic!
    Bądź więc sobą, pisz co Ci w duszy gra, a wiele osób będzie z radościa wracac do ZwD.. A jeśli nie, to nie przejmuj się! Tutaj chyba chodziło o spisanie myśli niż o posiadanie jak największej liczby czytelników!

    Powodzenia! Czekamy na zmiany i częstsze posty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna notka o książkach starczy. Tym bardziej, że każda uczelnia ma inne podejście i inne krążące skrypty, a je też zmienia co kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ja nie pisze o każdej uczelni, a o jednej konkretnej.

      Usuń
  9. jak 3 rok? jak bloki? jak patozło? coś tu cicho się zrobiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ciągle sprawdzam czy jest nowy post ale cisza, smutno:<

      Usuń
    2. Witam kolegów. Dołączam się do kółka oczekujących.

      Usuń
    3. Może spamem wyrobimy presję....? :D

      Usuń
    4. Cos sie wkrótce pojawi, proszę o cierpliwość i wyrozumiałosć bo na razie zasypiam na siedząco i w tyłek nie mam sie kiedy podrapać :P

      Usuń
  10. no niee, to brzmi strasznie. :( z kolei na 2 roku czasu jest aż nadto. Mogli przerzucić z jeden przedmiot z 3 roku na 2, aż się boję pomyśleć co będzie po tym roku słodkiego lenistwa :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zapomnij o wrzuceniu planu na ten semestr.

    OdpowiedzUsuń
  12. Adrian, wchodze tu po 2 razy dzienni, a tu głucho. Czekamy na nowy wpis, jestesmy żądni informacji. :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Drap się w tyłek szybciej i pisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blog umarł [*] czas ruszyć naprzód.

      Usuń
  14. Ja jednak wierzę, że coś się jeszcze pojawi. Motywujesz niesamowicie do dążenia do celu jakim jest lekarski, jak dla mnie mozesz pisac o pogodzie albo co zjadles na obiad. Ja i tak bede to czytac. Pozdrawiam i czekam na wpis bardzoo, bardzooo , baaardzo. :)

    OdpowiedzUsuń